malwinkowo

malwinkowo

piątek, 30 maja 2014

nostalgia:)

witajcie:),
za oknem zimno i mokro.... 
  ja jednak lubię takie pochmurne poranki pod koniec maja (pod warunkiem, że są ciepłe -  takie jakie były jeszcze na początku tygodnia)....
  przywodzą mi na myśl pewne miejsca, pewne maje, które już bezpowrotnie za mną, żółte kosaćce, łubin...
kojarzą mi się z tym cudownym porannym zapachem - zapachem maja i szczęściem...
w moim życiu jest już teraz inne szczęście:), 
ale żółte kosaćce i poranny zapach tego jednego z najpiękniejszych miesięcy w roku - pozostał:).


kosaciec żółty (iris pseudacorus)

mój wczorajszy prezent od Męża - jedne z najpiękniejszych kwiatów jakie kiedykolwiek dostałam:)


czarny bez (sambucus)


...tyle tylko, ze w takie dni jak dziś nic mi się nie chce...
synek śpi, a ja próbuję, słuchając Cat'a Stevens'a, zabrać się za coś....
miałam już w tym tygodniu kilka podejść do porobienia czegoś w Pracowni,
ale tak jakoś nic mi nie wychodzi, mimo że mam mnóstwo pomysłów, planów, projektów....
wszystko ostatnio kończy się na tym, że tylko siedzę i myślę a tempus fugit, bo to już piątek:P.
no ale może dziś się uda...:).



pozdrawiam cieplutko życząc słońca i miłego dnia:).
malwinku

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz:).
pozdrawiam cieplutko:).
malwinku