malwinkowo

malwinkowo

środa, 25 czerwca 2014

W Tajemniczym Ogrodzie V - Pippi

witajcie:),
i znów, tym razem dzięki Scrapkowemu Wyzwaniu, znalazłam się w świecie magii, piękna i czaru,
w jaki wprowadzają nas powieści dla dzieci.
o ile poprzednim razem wygłupiałam się razem z Pippi Langstrumpf, 
o tyle tym razem stoję przed furtką do Tajemniczego Ogrodu:).
Tyle tylko, że w tym ogrodzie nie znajdziecie Mary Lennox
lecz
ubraną w długą wytworną suknię
i wielki kapelusz
Fizię Pończoszankę:).


Pippi autorstwa Anny Kołakowskiej pokolorowana jest kredkami akwarelowymi, które obok gelatosów i pasteli są moimi ulubionymi kredkami:)



Ta niezwykle "elegancka" karteczka 
zainspirowana karteczką Dwóch Lewych Rączek,
którą obejrzeć możecie TU
 wykonana jest na białej bazie
oraz na różowym brystolu 
i papierze The ScrapCake ze wspaniałej
kolekcji Jasna Strona Życia.
sama Fizia pochodzi z książki 
Astrid Lindgren "Fizia Pończoszanka wchodzi na pokład" 
w przekładzie Teresy Chłapowskiej ze świetnymi ilustracjami Anny Kołakowskiej:).

karteczkę, już po raz kolejny, zgłaszam na
CZERWCOWE WYZWANIE NR 28
W TAJEMNICZYM OGRODZIE
(do poniedziałku 30 czerwca 2014)
sklepu
SCRAPEK.PL

http://scrapek.blogspot.com/2014/06/czerwcowe-wyzwanie-nr-28-w-tajemniczym.html


i jeszcze na koniec
mój przepiękny
stephanotis floribunda,
którego dostałam od Męża
na I Rocznicę Śłubu:)







pozdrawiam cieplutko
w ten pochmurny dzień:).
malwinku

marzenia oraz o tym co mówią do nas łacińsko-greckie nazwy ptaków:)


Witajcie:),
tym razem będzie o marzeniach....
mam ich kilka czy nawet kilkanaście,
 ale szczególną grupę tych moich marzeń
stanowią fruwające klejnoty, jakimi są ptaki...
ptaki, które baaaardzo chciałabym zobaczyć i sfotografować...
niektóre z nich widziałam, ale tylko przez krótką chwilę...
na niektóre co roku "poluję":),
jak np. na wilgę:),
niektóre zaś, póki co, są tylko marzeniami...
będzie też troszkę o ich etymologii nazw:).
Naprawdę warto na nie zwrócić uwagę
(szczególnie na nazwy łacińsko-greckie),
bo one baaardzo duuuużo mówią:).

na początek jeden z najpiękniejszych ptaków
- bo turkusowy -
które u nas występują:).

 (od razu zaznaczam, że zdjęcia nie są mojego autorstwa - pochodzą z Google Grafika).

ZIMORODEK 

póki co, raz tylko widziałam tego cudnego ptaka,  gdy mieniąc się turkusowym błękitem i zielenią,
 leciał wzdłuż rzeki w okolicach położonej w województwie  łódzkim
wsi Sitowa.
Polska etymologia słowa zimorodek nie wywodzi się stąd,
że zimorodki przychodzą na świat zimą
lecz od, z czasem przekształconego słowa ziemorodek,
czyli rodzący się w ziemi,
co oczywiście zgadza się z ich sposobem rozmnażania
ponieważ zimorodki w celu założenia gniazda budują jamki w stromych piaszczystych skarpach
nad brzegami rzek.
Warto też zaznaczyć, że już w czasach antycznych istniał pogląd, że te ptaki lęgną się zimą. 
Świadczyć może o tym dialog zatytułowany Zimorodek (gr. Halkyon)
przypisywany przez niektórych
Platonowi, przez innych zaś Lukianowi z Samosaty,
który przeczytać możecie TU .
Z kolei grecka nazwa zimorodka halkyon
nawiązuje do mitu
o przepięknej małżeńskiej miłości
Alcyone i Ceiks
zawartej w XI Księdze Metamorfoz Owidiusza.

Alcyone była córką Eola, zaś Ceiks był królem Trachis. 
Małżonkowie byli ze sobą bardzo szczęśliwi. 
Niestety ich szczęście przerwała tragiczna śmierć Ceiksa na morzu.
Alcyone nie mogąc pogodzić się z utratą męża rzuciła się do morza
- widząc to bogowie -
zlitowali się nad nią
i zamienili ją oraz jej męża
w zimorodki. 

Stąd wiara starożytnych w to, że zimorodek budując gniazda nad Morzem Egejskim
ma moc powstrzymywania fal:
"Przez siedem dni pogodnych pośród mrozów zimy
Po morzu zimorodków na gniazdach widzimy,
Wtedy podróż bezpieczna; milczy wichrów zgraja,
Bo Eol dla swych wnuków morze uspokaja".
Owidiusz Metamorfozy Ks. XI w.745-748 w przekładzie B. Kicińskiego

U nas, gdzie zimy zazwyczaj są białe i mroźne,
 przekonanie, że zimorodki wykluwają się zimową porą
 mogło się wziąć także stąd, 
że zimą łatwiej je zaważyć, 
bo ich turkusowy wygląd mocno kontrastuje z bielą śniegu.
 Jeśli ktoś chciałby na bieżąco podglądać zimorodki
w ich naturalnym środowisku,
nie wychodząc przy tym z domu,
polecam holenderską stronkę internetową
TU ,
na której można obserwować te cudne ptaszki
przez kamerkę internetową
zamontowaną przed ich jamkami oraz w jamkach
(widać jak pani zimorodkowa lub pan zimorodek wysiaduje jajka)




Zimorodek (Alcedo atthis)

......

Kolejnym ptaszkiem na mojej Liście Marzeń 
 jest
sikora lazurowa. 
Niestety ten przepiękny niebieski ptaszek
baaaardzo rzadko przylatuje do Polski
i to tylko na jej południowe tereny:(.



Sikora lazurowa (Cyanistes cyanus)




Jej łacińsko-grecka nazwa nawiązuje do koloru jej upierzenia:
Grecki przymiotnik kyaneos, -a, -on - oznacza - ciemnobłękitny
Z kolei grecki czasownik kyanidzo - tłumaczy się  jako - być ciemnoniebieskim
W starożytnej grece funkcjonuje także rzeczownik kyanos 
oznaczający m.in. jakiegoś (błękitnego, sinego?) ptaka; 
inne znaczenia to: 
chaber, bławatek, lazuryt, lapis lazuli - 
czyli wszystko to, co związane jest ciemnoniebieskim błękitem.

W łacinie także funkcjonuje przymiotnik cyaneus (3.) - ciemnoniebieski
i rzeczownik cyanos - kamień szlachetny, lapis lazuli; bot. bławatek niebieski
Oczywiście są one pochodzenia greckiego:). 

........
  
O ile, przy odrobinie szczęścia,
sikorę lazurową można u nas spotkać,
o tyle sikora rdzawa
występuje jedynie
w Japonii i na Wyspach Kurylskich.


Sikora rdzawa (Poecile rufescens)

I znów język starożytnych Rzymian
podpowiada nam
jak ten cudny ptaszek jest ubarwiony:).
Łaciński czasownik  
rufesco (3.)
oznacza stawać się czerwonawym <brązowym>
participium praes.act.
czyli imiesłów czasu teraźniejszego str. czynnej
tego czasownika
rufescens 
znaczy czerwieniejąca

...........

Z kolei tę panią z wielkim czubem na głowie
można zaobserwować
na niemalże całym obszarze naszego kraju
mam więc nadzieję,
że w okresie jesienno-zimowym  zawita także i do mojego karmnika:).
sikora czubatka (Lophophanes cristatus)


I znów jej grecko-łacińska nazwa 
nawiązuje do jej wyglądu 
gdyż
grecki rzeczownik 
lophos, -ou
oznacza 
pióropusz, kitę, czubek ptaka
a łaciński przymiotnik
cristatus (3.) - <od crista, ae (f.) - czub, grzebień> 
czubaty


.............


Gile już kiedyś widziałam
- niesamowite ptaszki -
ale niestety nie udało mi się zrobić zdjątka:(.

gile (pyrrhula pyrrhula)


Grecki przymiotnik pyrros, -a, -on 
oznacza 
ognistej barwy, płomienny, żółtoczerwony
zaś rzeczownik 
pyrrulas, - ou 
- wg Arytotelesa - 
oznacza 
jakiegoś czerwonawego ptaka, może właśnie gila


.............

Kolejnymi ptaszkami na 
mojej Liście Marzeń 
są jemiołuszki.


jemiołuszka (Bombycilla garrulus)






Przy 1-wszym członie ich grecko-łacińskiej nazwy miałam nieco trudności 
ponieważ nie do końca jestem pewna od jakiego słowa pochodzi 
słowo bombycilla.
być może od greckiego przymiotnika 
bobykinos -e, -on 
oznaczającego słowo
 jedwabny
albo od rzeczownika
 bombos, -ou
oznaczajacego 
brzęczenie, dzwonienie
co do drugiego członu jakim jest
łaciński przymiotnik 
garrulus (3.) 
nie miałam już wątpliwości:).
przymiotnik ten 
po polsku 
tłumaczy się 
jako
gadatliwy, rozmowny, trajkujący, szczebiotliwy, paplający
zaś 
łaciński czasownik 
garrulo (1.) 
oznacza pleść głupstwa


........................ 


 Wilga jest jednym z najpiękniesjzych ptaków,
które do nas przylatują już na początku maja.
Ich fleciste "sofijaaa sofijaaa" 
znalazło odzwierciedlenie 
w wielu ludowych nazwach tego ptaka,
takich jak 
"wywielga" czy "wywiołga",
a także właśnie
"sofijaa",
ale tutaj nie ma pewności 
czy nazwa nawiązuje 
do głosu wilgi,
czy raczej do tego,
że ptak ten pojawia się w naszym kraju,
tak jak wcześniej wspomnialam,
ju z w 1-wszej połowie maja,
a więc w okolicach imienin Zofii,
które wypadają 15 maja.


 
wilga (Oriolus oriolus)



   Co do łacińskiej etymologii nazwy wilgi 
muszę nieco bardziej poszperać:).
Podobno jej łacińska nazwa, tak jak i zresztą polska, 
nawiązuje
do melodyjnego głosu wilgi,
ale na razie 
nie mam na to 
"dowodów":).


..................


Szczygły są to kolejne pięknie ubarwione ptaszki, 
które u nas występują:).




 
szczygły (Carduelis carduelis)


Łacińska nazwa tych ptaków nawiązuje do rodzaju ich pożywienia,
czyli nasion ostów, łopianów czy ostrożni:).
Łaciński rzeczownik
Carduus, -i (m.)
oznacza właśnie
oset

Szczygły lubią też słonecznik,
o czym dowiedziałam się czytając bloga Oli
 z Frankowego Zakątka
 TU.
ja też muszę zasiać w przyszłym roku:).


...............................

Kolejnym pięknym ptaszkiem jest podróżniczek
należący do rodziny muchołówek.

podróżniczek (Luscinia svecica)



Łacińskie słowo
luscinia, ae (f.)
tłumaczy się jako
słowik.
Dlaczego Linneusz
nazwał go w 1-wszym członie łacińskiej nazwy 
słowikiem?
nie mam pojęcia....
głos podróżniczka, którego 
możecie posłuchać TU
wg mnie 
wcale nie  przypomina słowika.

Cały zwrot 
Luscinia svenica 
oznacza środkowoeuropejskiego podróżniczka.

.................

 O ile podróżniczek był pięknym ptakiem,

o tyle żołna jest wręcz bajecznym:),
i baaaardzo zadroszczę tym, 
którym udało się
zobaczyć i sfotografować te cudne ptaki, 
które także u nas występują:).


żołna (Merops apiaster)



Grecki rzeczownik
merops, -opos
oznacza w 1-wszym znaczeniu
obdarzonych mową,
ale już u Arystotelesa
termin 
merops apiaster
funkcjonował jako określenie
żołny.
 






............................


Kolejnym pięknym ptakiem 
jest również dość rzadka u nas 
kraska.

kraska (Coracias garrulus)

Jej grecko-łacińska nazwa 
znów przysporzyła mi troszkę kłopotów.
Grecki rzeczownik 
koraks, -akos
oznacza kruka 
i być może właśnie do tego słowa
nawiązuje jej 1-wszy człon;
z drugim nie było już problemów:).
łaciński przymiotnik 
garrulus (3.)
po polsku 
tłumaczy się 
jako
gadatliwy, rozmowny, trajkujący, szczebiotliwy, paplający
zaś 
łaciński czasownik 
garrulo (1.) 
oznacza pleść głupstwa

.................................

Dzierzbę gąsiorka swego czasu widziałam 
w Sadowiu (niedaleko Ostrowa Wlkp.)


Dzierzba gąsiorek (Lanius collurio)


Łacińska nazwa dzierzby
lanius, -ii (m.) 
oznacza rzeźnika 
i nawiązuje
do jej zwyczajów żywieniowych.
dzierzba naprawdę jest 
swego rodzaju "rzeźnikiem"
ponieważ upolowane przez siebie zdobycze
 (owady, gryzonie, jaszczurki)
nabija na cierń krzewu 
(zazwyczaj tarniny),
lub drzewa 
albo kolec od drutu kolczastego, a następnie rozszarpuje po kawałku.
Warto też wspomnieć, że w czasie lęgów
samica na czas wysiadywania jaj i karmienia młodych
zostaje wręcz zamurowana w dziupli.
Oczywiście w celu ochrony przed drapieżnikiem.

.......................................... 




I na koniec jeszcze pewna ciekawostka:).
PINK ROBIN
czyli, w dosłownym tłumaczeniu,
RÓŻOWY RUDZIK
 (polskiej nazwy tego ptaka nie znalazłam).
ten przepiękny ptaszek
różniący się właściwie od naszego rudzika
tylko kolorem piersi
występuje w Australii.
Rudzik jest jednym z moich ulubionych ptaszków:).


pink robin (Petroica rodinogaster)




OrazYellow Robin

eastern yellow robin (Eopsaltria australis)

Po przyjrzeniu się 
grecko-łacińskim nazwom 
tych 1-wszych dwu ptaszków
znów widzimy, że nawiązują one do koloru ich upierzenia.
Greckie słowo rodon, -ou oznacza różę;
przymiotnik rodinos, -e, -on
tłumaczy się jako różany,
zaś rzeczownik
gaster, gastros
 oznacza brzuch;
natomiast 
łaciński przymiotnik
ruber, -bra, -brum
znaczy
czerwony, rdzawy 
rudzik (Erithacus rubecula)


 
Przy pisaniu tego posta
korzystałam szczególnie z ksiązki
autorstwa
Dariusza Graszki-Petrykowskiego
zatytułowanej
Ptaki. Profesjonalny przewodnik dla początkujących obserwatorów,
a także
z Leksykonu Ptaków Rodzimych
wydanego przez
Firmę Księgarską
oraz z zabytkowego już
Słownika Grecko-Polskiego
opracowanego pod redakcją
Zofii Abramowiczówny
i
Słownika Łacińsko-Polskiego
opracowanego pod redakcją
Józefa Korpantego
oraz
z niezastąpionej Wikipedii:)
i Google Grafika

życzę wszystkim miłego dnia:).
malwinku


ps. przepraszam za te różne rodzaje czcionki - blogger mi wariuje:/ :/ :/