malwinkowo

malwinkowo

niedziela, 7 września 2014

... III Księga Pana Tadeusza...

witajcie Kochani:),
... ale głupie uczucie 
jak ma się coś 
wyczekiwanego, wymarzonego...
...i boi się tego zacząć używać...
tak było ze stemplami Julie Nutting,
tak jest do tej pory z farbami 
choć wreszcie 
mam sztalugi...
i tak jest z moimi nowiutkimi stempelkami
zaprojektowanymi przez
Dinę Wakley
"Scribbly birds".

stempelki dostałam od Męża, a pędzelki od Mariusza:)

... niestety dość często jest też tak,
że jak już w końcu człowiek się odważy,
to te tysiąc pomysłów, które się miało
przed zasiądnięciem przy biurku,
umyka gdzieś bezpowrotnie
pozostawiając w głowie
całkowitą pustkę...

...

ja tak mam od kilku dni,
dlatego dziś
nie będzie karteczek ani tym podobnych tworów
lecz moje kompozycje grzybowe:).

zobaczcie sami:):
(uprzedzam, że będzie baaaaardzo dużo zdjęć,
bo jak zwykle nie mogłam zdecydować się,
które wybrać:P)

uwielbiam krawce i ich przecudne krase łebki na koźlęcych nóżkach:)

... podobnie jak mój Tata - uważam, że to jedne z najpiękniejszych grzybów:)

całe dzisiejsze przedpołudnie spędziłam na fotografowaniu tych grzybów, które wczoraj specjalnie odłożyłam, by dziś móc zrobić im fotki:).














a tak to wyglądało w lesie:).

ja głównie fotografowałam
muchomory, krawce i prawe,
ale patrząc na nasz zbiór
można by rzec
 za Adamem Mickiewiczem (z III Księgi Pana Tadeusza):

Grzybów było w bród: chłopcy biorą krasnolice,
Tyle w pieśniach litewskich sławione lisice,
Co są godłem panieństwa, bo czerw ich nie zjada,
I dziwna, żaden owad na nich nie usiada.
Panienki za wysmukłym gonią borowikiem,
Którego pieśń nazywa grzybów pułkownikiem.
 
uwielbiam czerwone muchomory...:). uwielbiam nie tylko na nie patrzeć, ale także je fotografować:)

prawdziwków w tym roku jest zatrzęsienie w lasach:)

w tym roku jeszcze "nie dojechaliśmy" na nasze stojaczkowe miejsce, ale cały czas znajdujemy stojaki - gdziekolwiek sie zatrzymamy:).
Wszyscy dybią na rydza; ten wzrostem skromniejszy
I mniej sławny w piosenkach, za to najsmaczniejszy,
Czy świeży, czy solony, czy jesiennej pory,
Czy zimą. Ale Wojski zbierał muchomory.
Inne pospólstwo grzybów pogardzone w braku
Dla szkodliwości albo niedobrego smaku;
Lecz nie są bez użytku, one zwierza pasą
I gniazdem są owadów i gajów okrasą. 
 
 










borówki też uwielbiam fotografować:)

mój 1-wszy w tym roku koźlarz czerwony (Leccinum aurantiacum (Bull.) Gray), potocznie zwany krawcem:)

Na zielonym obrusie łąk, jako szeregi
Naczyń stołowych sterczą: tu z krągłymi brzegi
Surojadki srebrzyste, żółte i czerwone,
Niby czareczki różnym winem napełnione;
... a tu kolejny:)






Koźlak, jak przewrócone kubka dno wypukłe,
a ten gigant krawiec:). o dziwo, nawet duży nie był robaczywy...:)
...a teraz kilka fotek 
przepięknych owoców konwalii majowej:)













Lejki, jako szampańskie kieliszki wysmukłe,



Bielaki krągłe, białe, szerokie i płaskie,
Jakby mlekiem nalane filiżanki saskie,
I kulista, czarniawym pyłkiem napełniona
Purchawka, jak pieprzniczka - zaś innych imiona
Znane tylko w zajęczym lub wilczym języku,
Od ludzi nie ochrzczone; a jest ich bez liku.
Ni wilczych, ni zajęczych nikt dotknąć nie raczy,
A kto schyla się ku nim, gdy błąd swój obaczy,
Zagniewany, grzyb złamie albo nogą kopnie;
Tak szpecąc trawę, czyni bardzo nieroztropnie.








a to już koniec grzybobrania:).
pełniusieńkie 10-litrowe wiaderko:)







... oczywiście nie mogło obyć się
bez muchomorkowej sesji:)


















a na koniec coś,
co odkryłam przez przypadek ściągając zdjęcia z telefonu...
dokładnie 6 miesięcy temu
mój Mąż nagrał te 2 filmiki
zaraz po narodzinach naszego Synka:).
aż łezka w oku się kręci, gdy na to dziś patrzę:).



pozdrawiam cieplutko
Wszystkich odwiedzających:).
malwinku