malwinkowo

malwinkowo

piątek, 27 marca 2015

MOJE MIASTO/MIEJSCOWOŚĆ - GIDLE

witajcie Kochani:),
dłuuuugo zastanawiałam się nad tym
jakie miasto/miejscowość przedstawić
na ATC,
bo MOJE MIASTO,
to kolejny temat na blogu
ArtGrupa ATC (TU),
urodziłam i wychowałam się w Łodzi,
a dopiero od niedawna mieszkam na wsi...
w końcu zdecydowałam się
na moje nowe miejsce zamieszkania,
choć też nie do końca, bo wieś,
w której mieszkam
nazywa się Ruda, i gdybym ją przedstawiła,
to znów byłyby ptaki, zioła, motyle, grzyby, pola...
dlatego zdecydowałam się na Gidle,
do której to gminy należy Ruda.

Gidle to, cytując za Wikipedią (TU),
wieś w województwie łódzkim,
której  nazwa pochodzi od nazwiska Gidziela.
Znajduje się w niej istniejące od XVII wieku
dominikańskie Sanktuarium Matki Bożej Gidelskiej,
a w nim - słynąca z cudów -   maleńka drewniana figurka Matki Bożej,
którą, wg legendy,
wyorał niejaki rolnik Czeczek,
ale nie to mnie w Gidlach urzekło -

mnie urzekł tutaj
maleńki XVI-wieczny
modrzewiowy kościółek
p/w Marii Magdaleny,
w którym zakochałam się
od 1-wszego wejrzenia, 
do tego stopnia,że
poprosiłam proboszcza 
o ślub w nim:),
stąd -  na moim ATC
ten właśnie kościółek
wypalany przeze mnie wypalarką
na papierze wizytówkowym,
do tego jeszcze stempelkowa
kwitnąca jabłoń, 
i gotowe:)





i tu już pojedynczo







kwitnąca jabłoń
nie jest tu tylko 
nic nieznaczącym ozdobnikiem -
wyjeżdżając z Gidel
w kierunku miejscowości Niesulów -
wiosną ukaże nam się
widok oblepionych kwieciem
 rosnących wzdłuż drogi
drzew jabłoniowych:)





a tu jeszcze fotki robocze:),
na papierze zdecydowanie trudniej się wypala,
bo pracę, żeby niczego nie spalić,
trzeba trzymać non stop
w powietrzu







pozdrawiam cieplutko:)


8 komentarzy:

  1. Wow ...Sama wypalałaś? Niesamowite...No i historia pięknie opowiedziana : ) Pozdrawiam- Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  2. tak - Sylwus - sama wypalam:), nie ukrywam, ze jednak obrazki na papierze trudniej wypala sie niz w drewnie, bo trzeba bardziej uwazac, aby nie dotknac, np blatu biurka, no i wypala sie trzymajac obrzaek praktycznie w powietrzu:), przy czym latwiej zaliczyc poparzenie..., pozdrawiam cieplutko, buziaki:), malwinku

    OdpowiedzUsuń
  3. dziekuje przeogrmnie:), pozdrawiam cieplutko:), malwinku

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nie mogę - w pierwszym momencie myślałam, że taki stempelek masz - a to wypalanka. Pomysł niesamowity - i te szczegóły. Ja to pewnie już bym wszystkie paluchy miałą popalone. Chylę czoło - super ATC :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękna praca. Podziwiam cały czas :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne ATC! Podziwiam kunszt tego wypalania!

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam to misterne wypalanie oprawione w ciekawą opowieść :) :) :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz:).
pozdrawiam cieplutko:).
malwinku