malwinkowo

malwinkowo

środa, 16 września 2015

ŻOŁNY-art-journal

Witajcie Kochani:),
na smutki i stres 
najlepsze malowanie...
ptaków:),
miałam tego posta
opublikować jutro,
ale chyba już dłużej
nie wytrzymam:)
***
na namalowanie żołn, 
zwłaszcza tej 1-wszej, 
miałam ochotę już dawno,
ale tak jakoś nie mogłam się zebrać...
jednak ostatnio nazbierało się
tyle spraw i problemów,
a do tego przeogromny ból głowy
trwający już drugi dzień,
więc w niedzielę
 robiąc obiad 
zabrałam z Pracowni
 kredki akwarelowe, gelatosy,
roletę płócienną, i ołówek,
i usiadłwszy w kuchni
zaczęłam malować:),
oj:), tego było mi trzeba...
tak się zapamiętałam w tym co robię,
że nawet nie zauważyłam
jak przestała boleć mnie głowa...
gorąco polecam taką art-terapię:)

***

aha...
skupiwszy się na żołnach
zapomniałam wspomnieć, że
namalowałam je w konkretnym celu,
a mianowicie -
do mojego 1-wszego wpisu
w art-journalu:)














 
a tak wygląda
proces twórczy
malowania żołn:)

najpierw na rolecie płóciennej
 delikatnie naszkicowałam
ołówkiem ptaki,
jedynie oczy i dzioby poprawiłam
wodoodpornym cienkopisem


następnie pokolorowałam kredkami akwarelowymi


gdy rysunki zostały już pokolorowane,
zaczęła się najlepsza zabawa:) -
zaczęłam rozmazywać kolory
za pomocą pędzelka z wodą;) -
uwielbiam patrzeć
 jak woda "wżera się"
w roletę płócienną
powodując
łączenie się kolorów:),
można to tylko zauważyć
przy kredkach akwarelowych



gdzieniegdzie dodałam także
troszkę pigmentu z gelatosów


i zostało już wykańczanie rysunków:)



w pewnym momencie
przyszedł mój synek
zobaczyć co robi mama:)



 żołny są już praktycznie gotowe
do umieszczenia
w Dzienniku Artystycznym,
jakby to powiedział
mój Mąż:)



roleta płócienna jest także
idealna do wycinania -
nie strzępi się, nie rwie, nie zaciąga












a na koniec przedstawiam -
do porównania -
 fotki żołn,
które malowałam:)
znalezione w necie

znalezione w necie


tło mojego wpisu
wykonałam za pomocą
szachownicowej maski
Latarni Morskiej
(TU),
przez którą nałożyłam
białą pastę strukturalną,
ale potem stwierdziłam,
że lepiej wyglądałaby
 czarna pasta
więc pomalowałam ją
niedokładnie
czarnym markerem Faber Castell
(teraz żałuję, że po prostu
nie wytapowałam jej czarnym tuszem),
oraz stempli
Designs by Ryn
Water droplets
(TU),
a także stempli
z kolekcji 7 Dots Studio
Cold Country Collection


jak Wam się podoba:)?
to mój 1-wszy wpis art-journalowy,
więc proszę o wyrozumiałość:)

moją pracę
zgłaszam na
Wyzwanie Scrapki.pl
SCRAP(K)UJ Z NAMI
CYTAT/SENTENCJA
(do soboty 26 września 2015)
(TU)

http://scrapkipl.blogspot.com/2015/09/scrapkuj-z-nami-cytatsentencja.html


oraz na
Wrześniową Edycję Latarni Morskiej
(TU)
(do środy 14 października 2015)

PRODUKTY LATARNI MORSKIEJ,
które wykorzystałam w swojej pracy:
  brązowy tusz pigmentowy  (TU)
miedziany tusz pigmentowy (TU)
maska SZACHOWNICA mała (TU

http://inspiracje.scrap.com.pl/nowe-wyzwania/wyzwanie-marki-latarnia-morskaedycja-wrzesien-2015/


 a także na
SEPTEMBER CUSTOMER CHALLENGE
Designs by Ryn
(TU)
(do środy 30 września 2015)
http://designsbyryn.blogspot.com/2015/09/september-customer-creation-challenge.html


pozdrawiam cieplutko:),
malwinku

12 komentarzy:

  1. Loved looking through your creation process! Bee-eaters are one of my favourite birds! Well drawn :) Thanks for adding these to my challenge!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. thank you:) :*, warm hugs:):*, malwinku

      Usuń
    2. I love bee-aeters, bee-eaters are also one of my favourite birds:)

      Usuń
  2. Ślicznie wyszło ....nie odnajduję się w tym temacie...

    OdpowiedzUsuń
  3. CUDNE!!!! bardzo pomysłowe wykonanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam szczerze, że piękne te żołny i nie pomyślałam, że sama je namalowałaś. Bardzo efektowne. Dzięki za zgłoszenie pracy na wyzwanie Latarni Morskiej.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz:).
pozdrawiam cieplutko:).
malwinku